sil

Imię i nazwisko
sil
Lokalizacja
Poznań
WWW
http://ekspiacja.blogspot.com

studentka filologii polskiej i angielskiej, z wieloma natręctwami, wiecznie zaczytana, szukająca własnej drogi, vege.

  • Piątek, 23 marca 2012

  • Wtorek, 20 marca 2012

    • 11:54

      a wczoraj idę sobie idę przez park przy operze, a tu ^anks :) zabawne, spotkać przypadkowo kogoś, kogo kojarzy się z sieci i czyje zdjęcia się podziwia ;)

  • Niedziela, 11 marca 2012

    • 16:58

      leniwa niedziela. krótki spacer, zakupy, pogaduchy z P., teraz czarowanie zupy brokułowej. a później - książka! ^^

  • Wtorek, 6 marca 2012

    • 12:44

      późna pobudka, wizyta u fryzjera, popołudnie z książką. tak! mam do tego prawo po całym tygodniu zapierdalania, że tak brzydko powiem.

  • Sobota, 3 marca 2012

    • 15:33

      umieram z głodu, a ryż naturalny gotuje się i gotuje...

  • Czwartek, 23 lutego 2012

    • 11:42

      widziałam tak piękną książkę o Muminkach, że chyba zainwestuję. dla moich przyszłych, potencjalnych dzieci. #silwksięgarni

  • Poniedziałek, 20 lutego 2012

    • 20:48

      ...zwyczajnie jak to Pan Bóg w małżeństwie przykazał" - tako rzecze Konopnicka i robi mi dzień.

    • 20:47

      "Ideałem Józefowej było mieć dzieci, których nie miała, i męża, o którym by wiedziała, że ją od czasu do czasu wybić może;...

    • 18:28

      czuć się tak źle, że myśl o ćwiczeniach przyprawia o dodatkowe dreszcze. niezły sposób na wieczór.

  • Niedziela, 19 lutego 2012

    • 15:21

      weekend się kończy, nie kończą się atrakcje - artykuły na pozytywizm, here I come!

  • Czwartek, 16 lutego 2012

    • 07:40

      dramat jakiś, nawet herbata nie smakuje jakoś o 7.40 -_-

  • Niedziela, 12 lutego 2012

    • 22:56

      piwo w towarzystwie kolegów brata. jest miło, nawet bardzo, po czym nagle wszyscy wychodzą kupić kolejne trunki i nie wracają. aż taka ze mnie paskuda?

  • Poniedziałek, 6 lutego 2012

    • 16:47

      cały dzień oglądania Sheldona <3 jestem jakimś nołlajfem...

  • Niedziela, 5 lutego 2012

    • 20:21

      wizyta u mężatej i dzieciatej kuzynki. przerażenie, że ona tylko 3 lata starsza, a ma już właściwie wszystko. i euforia, bo jej córeczka jest najrozkoszniejsza!

  • Środa, 1 lutego 2012

    • 17:57

      herbata, suszona żurawina, Balcerzan i ja, czyli przygotowania do ostatniego egzaminu w sesji. nie chce mi się...

    • 11:51

      "Zakochanie się. Jest to zjawisko, które polega na jednoczesnym występowaniu dążeń seksualnych bezpośrednich i zahamowanych ze względu na cel" - Freud.

  • Poniedziałek, 30 stycznia 2012

    • 21:33

      A., który wpada tylko po to, żeby przekazać mi pozdrowienia od mistrza i żeby dać mi czekoladę "żeby lepiej Ci nauka szła" <3

    • 18:45

      wg Krasickiego Opaliński przynudzał. to oświeceniowi poeci używali takich określeń?

    • 15:58

      sensualny świat poezji Chełchowskiego jako seksualny świat poezji - #parser i w ogóle mam dość literatury staropolskiej.

    • 14:51

      "W epoce Moliera wada charakteru lub umysłu ojca ciążyła nad całym domem, uciskała i paczyła egzystencję rodziny" - #cojapaczę?

    • 12:26

      no i wzięło mnie na wspominki - Good Charlotte, czyli głos mojej gimnazjalnej świadomości #cojasłucham

    • 11:27

      pierwszy raz, a studiuję już cztery lata, jestem zupełnie nieprzygotowana na egzamin. zostały jeszcze jakieś 24 godziny, może jednak coś ogarnę?

  • Czwartek, 26 stycznia 2012

    • 23:50

      "Doradzanie rozwodu dla rozwiązania problemu przypomina zabicie pacjenta dla zlikwidowania choroby" - #cojaczytam !

    • 23:38

      gdy ciastka kupione specjalnie na smutaśno-łzawy wieczór okazują się być przeciętne w smaku #corazwiększesmuteczki

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 21:07

      kolejny depresyjny wieczór.

    • 18:32

      przespałam całe popołudnie. a miałam uczyć się do egzaminu... #małesmuteczki

  • Czwartek, 19 stycznia 2012

  • Wtorek, 17 stycznia 2012

  • Wtorek, 10 stycznia 2012

    • 16:03

      puree ziemniaczane z kapustą włoską, czyli realizuję postanowienie noworoczne i wreszcie gotuję :) #gastrofaza

  • Poniedziałek, 9 stycznia 2012

    • 10:43

      nie lubię soczewek.

  • Czwartek, 29 grudnia 2011

  • Piątek, 23 grudnia 2011

  • Środa, 21 grudnia 2011

    • 00:28

      [^pastylka] czarne scenariusze plączą się w mojej głowie od jakiejś godziny...

    • 00:27

      [^pastylka] no błagam Cię, nie zasnę dziś za cholerę, dopóki ten idiota się nie odezwie >< a najgorsze, że wyłączył telefon...

    • 00:24

      czy to jest normalne, żeby martwić się tak cholernie o kogoś, komu prawdopodobnie teraz nic nie jest?

  • Sobota, 17 grudnia 2011

    • 11:05

      nienawidzę prezentacji. wszelkich.

  • Wtorek, 13 grudnia 2011

    • 13:17

      gdy w pokoju zapalam kadzidełka, to zawsze mam wrażenie, że jest jakoś cieplej. hm. #wstydliwewyznania?

  • Sobota, 10 grudnia 2011

    • 14:26

      [^sil] a weszłam po porcelanowy prezent świąteczny dla brata. hm.

    • 14:26

      wpuścić mnie do sklepu z akcesoriami do domu - wyszłam z łyżeczką do cukru (taką drewnianą), klamerkami, podkładkami pod kubki, szczotką do butelek i ścierką.

  • Środa, 7 grudnia 2011

    • 01:26

      "jakże szczęśliwi są mieszkańcy Jowisza - tam panuje wieczna wiosna".

  • Poniedziałek, 5 grudnia 2011

    • 16:05

      "spotkajmy się chociaż na godzinę" nie brzmi dobrze. to brzmi jak poważna rozmowa.

  • Sobota, 3 grudnia 2011

    • 18:55

      jak ja kocham oglądać kreskówki...

  • Piątek, 2 grudnia 2011

    • 21:46

      ruszyłam się z domu na jedne zajęcia. wróciłam tak zmęczona, jakbym była po co najmniej ośmiu godzinach w pracy. choróbsko rozwala.

    • 17:05

      i w ogóle jestem nieszczęśliwa, bo rodzice robią zakupy świąteczne, a ja siedzę w domu, bo mi słabo i w ogóle choram.

    • 17:04

      znów zapomniałam, że zrobiłam sobie herbatę -_-

  • Czwartek, 1 grudnia 2011

    • 18:43

      [^sil] i tak np. w ćwiczeniach do angielskiego zapisałam "I ddn't lke the food they gve us". co ciekawe, pomijam tylko niektóre. strange.

    • 18:42

      właśnie zdałam sobie sprawę, że większość literówek, które robię, gdy piszę ręcznie, to pomijanie samogłosek...

    • 17:42

      czy cholernie ograniczone, nietolerancyjne i katolskie posty kolegi na fb są już powodem do wywalenia go ze znajomych?

    • 15:20

      czuję się odrobinę lepiej i co robię? zmywam i sprzątam #wstydliwewyznania

  • Środa, 30 listopada 2011

    • 12:44

      level up: zamiast zwykłej grypy - żołądkowa! ><